Badania wariograficzne

w Polsce i na świecie

Codzienne kłamstwa.. dlaczego kłamiemy?

Czy zdarzyło Ci się przeżyć dzień bez wypowiedzenia jednego kłamstwa? Zapewnie nie, chyba że spędziłeś go w domu. A i wówczas istnieje spore prawdopodobieństwo, że okłamałeś … samego siebie. Rozmowa z ekspertem z Instytutu Badań Wariograficzncyh zajmującym się badaniami na wariografie (wykrywacz kłamstw) zainspirowała mnie do napisania tego artykułu.

Kłamiemy wszyscy. Co zaskakujące, często nasze kłamstwa dotyczą rzeczy nieistotnych, nie pociągających za sobą żadnych konsekwencji. Typowe kłamstwa można zaliczyć do kilku kategorii, a mianowicie:

uczucia i opinie;

działania, plany i miejsca pobytu;

wiedza, osiągnięcia i porażki;

przyczyny określonego zachowania;

fakty i stan posiadania.

Najczęściej spotykamy się z kłamstwami na temat naszych uczuć i opinii. Są to wypowiedzi typu:

„Pięknie wyglądasz w tej nowej sukience” (w domyśle: Gdzie ona kupiła tą szmatę. Dodaje jej z pięć kilogramów).

„Nie spotykam się z nikim, bo wolę życie singla. Nie lubię, jak ktoś krępuje moją wolność” (w rzeczywistości: Jestem samotna, ale nie mogę znaleźć nikogo, kto by mnie pokochał).

Równie częste są kłamstwa dotyczące naszych działań, planów i miejsca pobytu (w tym pobytu wakacyjnego), np.:

„Już wpłaciłam datek na Waszą organizację” (w rzeczywistości nie podjęto żadnych działań w celu udzielenia wsparcia).

„W tym roku byłem w podróży po całej Europie” (w rzeczywistości: zatrzymałem się we Francji w drodze do Hiszpanii).

Kłamiemy bo …

Większość osób dopuszczających się tzw. „niewinnych” (w ich mniemaniu) kłamstw, nie jest zmartwiona z powodu swojego zachowania, ani nie czuje się z tego powodu winna. Co prawda czują się niekiedy nieco bardziej zdenerwowani, niż przed wypowiedzeniem kłamstwa, ale na ogół oceniają swój stopień zakłopotania jako niski bądź bardzo niski. Dzieje się tak dlatego, że kłamstwa te nie są zazwyczaj planowanie i nie uważane są za poważne, a przyłapanie na mówieniu nieprawdy nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji (lub są one niewielkie).

Częstym tłumaczeniem, jest też pragnienie ochrony przed stanem rzeczywistym osoby okłamywanej (stąd np. milczenie na temat nadwagi, źle skrojonej sukienki czy fryzury), bądź wygoda innych. Kłamstwa te są wręcz traktowane jako altruistyczne, życzliwe. Jako przykład można podać następujące wypowiedzi:

Kłamstwo: „Wyglądasz kwitnąco, z każdym tygodniem jesteś młodsza”.

Powód: Niechęć do przysparzania zmartwień w trakcie rozwodu.

Kłamstwo: „Wypadłaś bardzo dobrze w roli Julii. Jestem z Ciebie dumna”.

Powód: Troska o dziecko, próba walki z jego nieśmiałością, wycofaniem.

Kłamiemy również we własnym interesie, choć tu, według badań, inaczej wygląda sytuacja w przypadku różnych płci. Otóż sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy w interakcji – jako osoba kłamiąca lub adresat kłamstwa – pojawia się mężczyzna. W sytuacji, kiedy kobieta kłamie wobec innych, jest jednakowo duże prawdopodobieństwo, że wypowie kłamstwo życzliwe bądź kłamstwo we własnym interesie. Mężczyźni wypowiadający kłamstwa, najczęściej koncentrują się na sobie.

Wstyd i poczucie winy są uważane za emocje moralne, bowiem motywują one ludzi do zastanowienia się nad swoimi czynami, a także motywują do właściwych zachowań. Czy tak jest rzeczywiście?

Współczesne badania pokazują, że wstyd oraz poczucie winy nie mają w równym stopniu charakteru motywacyjnego i adaptacyjnego. W typowym społeczeństwie poczucie winy jest preferowaną emocją moralną, zaś poczucie wstydu pociąga za sobą znaczne koszty. Jednak ten wstyd nie zawsze musi być zły – co prawda może on wywołać nienawiść do samego siebie, zaprzeczenie czy obronę, ale zdolność do odczuwania wstydu jest bardziej pożądana przez otoczenie niż całkowity jego brak (brak doświadczenia emocji moralnych jest uważany za cechę charakteru psychopatów).

Termin wstyd i poczucie winy bywają niekiedy używane zamiennie. Jednak badacze zajmujący się tymi kwestiami coraz częściej interesują się możliwymi różnicami pomiędzy tymi pojęciami. Jedną z hipotez zakłada, że różnicę pomiędzy wstydem a poczuciem winy stanowią wydarzenia, które je wywołują. Analizy osobistych przeżyć wstydu oraz poczucia winy, dokonywane przy współudziale dorosłych i dzieci, ujawniły wiele typowych sytuacji wywołujących wstyd lub poczucie winy. Jednak większość przewinień (np. kłamstwo, oszustwo, nieposłuszeństwo wobec rodziców itp.) niektórzy ludzie wiążą z uczuciem wstydu, a niektórzy z poczuciem winy.

Inna hipoteza mówi, że wstyd i poczucie winy różnią się rolą, jaką odgrywa w nich wymiar „Ja” w porównaniu z wymiarem zachowania. Według badaczy wstyd pociąga za sobą negatywną ocenę globalnego „Ja”, natomiast poczucie winy pociąga negatywną ocenę konkretnego zachowania. I choć różnica ta może wydawać się niezwykle subtelna, to akcent położony na przeciwstawieniu „Ja” swojemu zachowaniu, wpływa na późniejsze doświadczenia emocjonalne i motywacje do późniejszych zachowań.

Wstyd jest uważany za emocje bolesną i dotkliwą, a towarzyszy mu zazwyczaj poczucie bycia bezwartościowym i bezsilnym. Często też prowadzi do pragnienia ucieczki, bądź schowania się. W przeciwieństwie do tego poczucie winy jest raczej doświadczeniem mniej bolesnym, bowiem w centrum znajduje się określone zachowanie, nie zaś całe „Ja”, zatem atak nie jest przypuszczony na obraz samego siebie, na tożsamość człowieka, ale na jego uczynki. Zamiast przeżyć o charakterze obronnym, u ludzi czujących się winnymi pojawia się napięcie w ciele, wyrzuty sumienia, żałują oni, że „zrobili źle”. Poczucie winy skłania też do takich zachowań, jak mówienie prawdy, wyznanie winy, przeprosiny itp.

Jako istotną różnicę pomiędzy wstydem a poczuciem winy należy wskazać właśnie zmianę zachowania. Poczucie winy bowiem motywuje w konstruktywny i zorientowany na przyszłość sposób, zaś wstyd budzi pragnienie separacji, zachowania dystansu i obrony.

Pytania i odpowiedzi

ekspertów