Badania wariograficzne

w Polsce i na świecie

Nowoczesna metoda badań wariografem

Dzięki głośnej sprawie zabójstwa z Indii w 2013 roku światło dzienne na dobre ujrzały zupełnie nowe metody badań śledczych, które opierają się na unowocześnionej wersji wariografu. Na świecie do dziś badania na wariografie wzbudzają szereg kontrowersji. Dla jednych dają one pełne podstawy do tego, aby daną osobę skazać lub uniewinnić, a dla drugich są to zwykłe pomówienia, które tak naprawdę nic nie wnoszą do całej sprawy karnej.

Zupełnie nowe spojrzenie na wariograf dały jednak organy ścigania działające w Indiach. W 2013 roku toczyła się tam głośna sprawa przeciwko Adi Sharm’ie, która dopuściła się zabójstwa własnego męża. Śledztwo utknęło w martwym punkcie z racji braku jakichkolwiek dowodów, jednak organy ścigania postanowiły wykorzystać nietypową metodę badania wariografem. Elektroencefalograf to urządzenie, które służy do badania fali mózgowej, ogólnie nazwanej jako P300. Według wielu badań i testów ta fala mózgowa uaktywnia się jedynie w  momencie, w którym osoba badana usłyszy o wydarzeniu, które już zna. Zupełnie inaczej wyglądają w tym wypadku pytania zadawane badanej osobie, ale wyniki tych badań w przypadku Adi potwierdziły dokonanie przez nią przestępstwa o które została oskarżona i w efekcie przyczyniły się do wydania wyroku skazującego. W Indiach zrobiło się głośno na temat tej sprawy i tak naprawdę bardzo szybko zaczęły pojawiać się także pytania w innych rejonach świata.

Okazuje się, że metoda badań fali P300, choć nigdy do tej pory nie wykorzystywana, była znana już w latach 80 ubiegłego stulecia. Szereg poważnych badań na elektroencefalografie przeprowadzano na przełomie lat 80 i 90, a wyniki tych badań były naprawdę bardzo obiecujące. W efekcie to właśnie Hindusi postanowili opracować własną, unowocześnioną wersję tego urządzenia, jakie jak widać zostało na dobre włączone do narzędzi wykorzystywanych przez śledczych, które mogą dać cenne dowody w sprawie.

Ali była tak naprawdę pierwszą osobą w tamtej części świata, która nie tylko została oficjalnie poddana badaniu na takim „wykrywaczu kłamstw”, ale dodatkowo obciążające ją wyniki z tego badania przyczyniły się do wydania skazującego wyroku. Jak przebiega badanie na tym „wykrywaczu kłamstw”?

W przypadku standardowych urządzeń badanym zadaje się pytania, na które odpowiedź może być jedynie w formie „tak” lub „nie”. Może to być na przykład pytanie „czy zabiłaś swojego brata Marka?”. Badany podłączony jest do szeregu aparatury mierzącej podstawowe parametry życiowe, a eksperci od badań wariografem potrafią na rysowanych wykresach dostrzec zmiany w tych parametrach, które u człowieka wywołuje właśnie kłamstwo. W przypadku elektroencefalografu wygląda to zupełnie inaczej. Wspominana fala mózgowa P300 pojawia się w momencie, gdy człowiek usłyszy o wydarzeniu, które już zna i którego był osobistym uczestnikiem. Dlatego w tym wypadku nie zadaje się pytania, a jedynie podaje badanemu stwierdzenia, takie jak na przykład „kupiłem trotyl”. Badany nie musi udzielać żadnych odpowiedzi. Samo usłyszenie stwierdzenia z którym ma jakikolwiek związek powoduje pojawienie się fali P300, która jest rejestrowana przez odpowiednie urządzenie. Według hinduskich naukowców jest to metoda praktycznie w 100% pewna, dająca niezwykle wiarygodne pomiary i dlatego wyniki tych badań mogą stać się ważnym dowodem w sprawie.

Okazuje się jednak, że metoda badania fali P300 wcale nie została wykorzystana jedynie w  Indiach. Najbardziej znaną na całym świecie sprawą, w której wykorzystano to urządzenie jest uniewinnienie w Stanach Zjednoczonych Terry’ego Harringtona, który prawie 25 lat spędził za kratkami będąc niesłusznie skazanym za zabicie policjanta. W 2000 roku wydano nakaz o przebadanie skazanego urządzeniem mierzącym aktywność fali mózgowej P300. Badanie dało jasne dowody na to, że mężczyzna naprawdę został niesłusznie skazany i ćwierć wieku spędził w więzieniu. Dzięki tym wynikom szybko ustalono, że dowody oskarżające Terry’ego zostały sfabrykowane przez ówczesnego prokuratora, który ostatecznie zasiadł na ławie oskarżonych. Sam Terry odzyskał wolność oraz dostał ponad 6 milionów dolarów odszkodowania za niesłuszne skazanie i zamknięcie w więzieniu.

Co ciekawe technologia zaczyna być także wykorzystywana już przez takie amerykańskie służby jak FBI czy CIA. Po co? Okazuje się, że jest to doskonała metoda do zapobiegania ewentualnym atakom terrorystycznym, na które to amerykańskie społeczeństwo jest aktualnie bardzo wyczulone. Znanych jest już kilka przypadków, w których to przesłuchiwano właśnie w ten sposób osoby podejrzane o planowanie ataków terrorystycznych i to z bardzo pozytywnym skutkiem. Wyczytując podejrzanym stwierdzenia o atakach terrorystycznych można łatwo sprawdzić czy dana osoba miała styczność z takimi planami, a więc jednocześnie i zapobiec śmierci setek, jak nie tysięcy, niewinnych istnień ludzkich.

O doskonałości tej metody najlepiej świadczy fakt, że Lawrence Farwell odpowiedzialny za rozpropagowanie badania fali mózgowej P300 zaoferował 100 tysięcy dolarów nagrody dla osoby, która udowodni, że wyniki badań przeprowadzanych w ten sposób są błędne i nie mogą być wykorzystane w procesach karnych. Do dziś nie znalazł się nikt kto byłby w stanie chociaż trochę osłabić reputację tego typu badań.

Pytania i odpowiedzi

ekspertów

  • Profesjonalne badania wykrywaczem kłamstw (wariografem cyfrowym nowej generacji) kosztują w Polsce średnio od 2 000 zł. do 2 500 zł brutto.

    Cena badania wariografem uzależniona jest przede wszystkim od doświadczenia eksperta, rodzaju urządzenia, rejonu Polski.  Zbyt wysoka cena może sugerować, iż badanie zamawiane jest u pośrednika, a zbyt niska cena, że badanie wykonuje osoba bez uprawnień lub/i na wariografie analogowym poprzedniej generacji.

    Więcej o cenach badań wariograficznych w Polsce (raport z czerwca 2019)

  • Niestety nie. Zgodnie z literą polskiego prawa do badania są dopuszczone dzieci, ale jedynie w wieku powyżej 16 roku życia.

  • Oczywiście, że tak. Jest to nawet wskazane w każdym przypadku, gdzie badana osoba czuje się zmęczona, zbyt zestresowana, ma bóle lub po prostu jest chora. Badanie zawsze można przełożyć na inny termin.

  • Badania na tzw. „wykrywaczach kłamstw” mogą być zastosowane tak naprawdę w przypadku każdego problemu, jaki tylko nas nurtuje. Wariografy kojarzą się nam raczej ze sprawami karnymi, jednak tak naprawdę większość takich badań przeprowadzana jest na prywatne zlecenia i dotyczy chociażby problemów rodzinnych, kradzieży, prawdomówności w procesie rekrutacji do pracy oraz wielu innych, codziennych problemów życiowych.

  • Podstawową zasadą jest tutaj to, że pytania muszą sugerować odpowiedź „tak” lub „nie”. W grę nie wchodzą żadne odpowiedzi opisowe i bardziej złożone. Samo badanie może dotyczyć dosłownie każdej sprawy, jednak przygotowaniem pytań zajmują się eksperci mający pełną wiedzę na temat tego jak powinno wyglądać i przebiegać badanie wariografem.